ogłoszenia – sierpień 2026

***

Niedziela – 2 sierpnia

Leon XIV: Chrystus zaspokaja nasz głód prawdy i życia

Chrystus nie tylko uzdrawia ludzkie zmysły, ale nadaje życiu głęboki sens i prowadzi do pełni zbawienia – wskazał Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”.

fot. Vatican Media

***

Odwołując się do ewangelicznego opisu rozmnożenia chleba (Mt 14, 13-21), papież podkreślił, że Jezus objawia w nim bliskość Królestwa Bożego.

Na pustyni, czyli w miejscu naszej potrzeby, Chrystus jest chlebem życia – zaznaczył, wskazując, że obfitość daru Boga wyraża troskę, która nigdy nie ustaje.

Chrystus zaspokaja nasze głody

Leon XIV zwrócił uwagę, że Chrystus zaspokaja nie tylko głód fizyczny, ale także głód prawdy i życia. Zauważył, że cud rozmnożenia chleba jest jednocześnie wezwaniem do dzielenia się z innymi. Przestrzegł przed zachłannością, która prowadzi do obojętności wobec cierpienia ludzi pozbawionych podstawowych środków do życia.

Na pustyni wojny i arogancji zobaczmy, z jaką dobrocią Pan «spojrzał w niebo», «odmówił błogosławieństwo», „połamał chleby i dał je” swoim uczniom, aby rozdali je tłumom (por. w. 19). W tym cudzie miłości rozpoznajemy charakterystyczne gesty Jezusa, które osiągają swój szczyt podczas Ostatniej Wieczerzy. Wtedy bowiem Syn Boży oddaje nam swoje własne życie jako nasz brat w człowieczeństwie – wskazał Ojciec Swięty.

Wyrażajmy piękno Ewangelii w codzienności!

Papież zachęcił wiernych, aby piękno Eucharystii wyrażali w codziennych gestach miłości, m.in. przez dzielenie się chlebem w rodzinach i wspólnotach. Podkreślił, że także czas wakacji może stać się okazją do budowania braterstwa i pamięci o osobach znajdujących się w potrzebie.

Kosztując łaski Eucharystii, starajmy się dawać świadectwo o jej pięknie naszymi codziennymi gestami, poczynając od błogosławieństwa posiłku, gdy dzielimy się chlebem w rodzinie i wśród przyjaciół. W towarzystwie Jezusa także wakacje mogą stać się czasem braterskiej pogody ducha, obejmującym również tych, którzy obok nas znajdują się w potrzebie – mówił.

Na zakończenie modlił się za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, prosząc, aby pomagała wiernym wzrastać w miłości i trosce o to, by nikomu nie zabrakło chleba powszedniego.

Watykan/KAI/Stacja7

***

Odpust za nawiedzenie kościoła parafialnego.

2 sierpnia uzyskać Odpust Porcjunkuli!

Porcjunkula.jpg
Francesco Vanni, Public domain, via Wikimedia Commons

***

Odpust Porcjunkuli jest szczególnym darem Kościoła – 2 sierpnia każdy wierny może go uzyskać, niezależnie od miejsca zamieszkania. Łaskę tę wyprosił u Boga św. Franciszek. Na sklepieniu kościoła Matki Bożej Anielskiej w Asyżu widnieje napis odnoszący się do tego przywileju: „To jest brama życia wiecznego, zawsze otwarta”.

Porcjunkula. Cóż to jest?

Porcjunkula (z łac. mała cząstka, coś małego) to ulubiony kościół św. Franciszka w Asyżu, który w roku 1207 wyremontował on własnymi rękami. Otrzymał go od benedyktynów w symbolicznej dzierżawie. Pierwotnie ten malutki kościół mieli zbudować w VI wieku pielgrzymi powracający z Ziemi Świętej. Mieli tu umieścić grudkę ziemi z grobu, do którego złożono ciało Matki Bożej, po jej zaśnięciu (ten pusty grób Matki Bożej znajduje się w Dolinie Jozafata). Świątynia ta, po odbudowie przez św. Franciszka, który nadał jej imię Matki Bożej Anielskiej, stała się miejscem narodzin i sercem wspólnoty franciszkańskiej. Dziś, gdy wchodzi się do wnętrza tego kościoła, na progu widnieje napis: „hic locus sanctus est” – czyli „to miejsce jest święte, ponieważ tutaj Bóg rozmawiał z Franciszkiem.

Jak Bóg przemówił do Franciszka w Porcjunkuli

Pewnej nocy św. Franciszek leżąc krzyżem w kościele Porcjunkula i będąc cały zatopiony w modlitwie, ujrzał jak nagle ciemne wnętrze małej świątyni, rozświetla światło. Franciszek podniósł się z posadzki i zobaczył nad ołtarzem Chrystusa i Jego Najświętszą Matkę w towarzystwie mnóstwa aniołów. Franciszek padł na kolana i zaczął uwielbiać Boga. Wtedy usłyszał pytanie Stwórcy „Czego pragniesz dla zbawienia dusz?”.  Odpowiedź Franciszka była natychmiastowa: „Błagam, aby wszyscy, którzy skruszeni i wyspowiadani przyjdą odwiedzić ten kościół, mogli uzyskać obfite i hojne przebaczenie z całkowitym odpuszczeniem wszystkich kar za grzechy”. Pan Jezus obiecał mu spełnienie tej prośby pod warunkiem, że zwróci się do papieża po stosowne zezwolenia.

Czym Franciszek przekonał papieża?

Z samego rana wyruszył w drogę do Rzymu. Kiedy stanął już przed papieżem Honoriuszem III, zaraz przedłożył mu swoją prośbę. Ojciec święty zgodził się, zapytał jednak „Franciszku, na ile lat chcesz tego odpustu?”. Franciszek chcąc, aby papież zatwierdził nowy odpust bezterminowo, odpowiedział dyplomatycznie „Ojcze Święty, nie proszę o lata, ale o dusze”. Ojciec święty zrozumiał intencję Franciszka i postąpił tak, jak on chciał.

„Chcę was wszystkich wysłać do raju!”

Był dzień 2 sierpnia 1216 roku. Mały kościółek Porcjunkula wypełniony był wiernymi po brzegi. Przy ołtarzu stał Franciszek i kilku biskupów. Wspólnie ogłosili oni początek nowego odpustu. Franciszek mówiąc o odpuście zaczął tymi słowami „Bracia moi, chcę was wszystkich wysłać do raju!”. Był to pewien przełom w uzyskaniu odpustu za ciężkie grzechy. Wcześniej odpust taki można było uzyskać jedynie odbywając pielgrzymkę pokutną do Jerozolimy, Santiago lub Rzymu, a na to było stać niewielu. Z czasem ziściło się marzenie Franciszka, aby odpust ten był dostępny dla wszystkich. Obecnie 2 sierpnia  można go uzyskać w każdym kościele na świecie, a w kościele Porcjunkula każdorazowo, kiedy tylko nawiedzi się tę świątynię.

Warunki odpustu Porcjunkuli

Każdy, kto 2 sierpnia pobożnie nawiedzi swój kościół parafialny, odmówi w nim „Ojcze nasz” i wyznanie wiary, a także przystąpi do spowiedzi i przyjmie Komunię Świętą oraz pomodli się w intencjach wyznaczonych przez papieża i wyzbędzie się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego, zyska odpust zupełny.

źródła – niezbędnik.niedziela.pl, brewiarz.pl, misericors.org

Adam Białous/PCh24.pl

***

sobota – 1 sierpnia

This image has an empty alt attribute; its file name is 1_image0jpeg.jpg

Dziś sobota pierwszego sierpnia. O godz. 17-tej w Warszawie znowu dźwięk syren zatrzyma nas Polaków na moment, aby upamiętnić 82 rocznicę Powstania Warszawskiego. My zgromadziliśmy się tutaj również I z innego powodu, bo wciąż nosimy w sobie żywą pamięć o kościele św. Szymona. Stoimy tutaj przy jego zgliszczach w zadumie i w modlitewnej refleksji. Minęło już pięć lat od owej pamiętnej nocy z 27 na 28 lipca Roku Pańskiego 2021. Ta noc pozostanie w nas nocą z związaną ze smutkiem. Przypomnijmy sobie co przeżywaliśmy tu, na tym miejscu, uczestnicząc w Liturgii Kościoła w oprawie naszej ojczystej tradycji – pamiętamy przecież nasze polskie szopki, grób Pański czy procesje z Bożym Ciałem…Tamtej nocy kościół św. Szymona, będący szczególnym miejscem dla nas Polaków żyjących tu na obcej ziemi, stał się, niestety, czasem minionym. 

Przypomnę, w krótkim zarysie historię tego miejsca.

Kościół św. Piotra był jedną z najwcześniejszych parafii katolickich, która została przywrócona po reformacji (o dwie dekady wcześniej zanim na nowo przywrócono strukturę hierarchii Kościoła katolickiego). To tu, na West End, została odprawiona pierwsza Msza święta, po bardzo okrutnych prześladowaniach katolików przez szkockich kalwinów, pod gołym niebem w Roku Pańskim 1855 w pobliżu obecnej Merkland Street. Historyczny parasol, który chronił wtedy przed deszczem kapłana celebrującego Mszę świętą znajduje się w biurze parafialnym św. Piotra, jako cenna pamiątka z tamtych czasów. Pierwszy kościół św. Szymona został otwarty przy Bridge Street w maju 1858 roku. Wtedy też została wybudowana plebania i szkoła. Kościół św. Szymona na początku był pod wezwaniem św. Piotra, ale kiedy okazało się, że jest zbyt mały dla rosnącej liczby katolików na “Partiku”, w roku 1903 powstał dużo większy kościół św. Piotra. Żeby nie myliło się o który kościół chodzi, dlatego pierwszy nazwano Bridge Street Church. Ale w roku 1945 powrócono do patrona św. Piotra używając jego pierwszego imienia – Szymon.

Podczas II wojny światowej, w latach 1940-1944, polscy żołnierze każdej niedzieli przychodzili do tego kościoła na Mszę świętą z Yorkhill, gdzie znajdowały się koszary, jedne z wielu, w których tubylcy zakwaterowali polskie wojsko. I od tamtej pory kościół św. Szymona powszechnie był nazywany jako “Polish Church”. Polacy, którzy po wojnie osiedlili się w Glasgow, byli bardzo związani z tym kościołem. W 1975 roku ks. Arcybiskup Szczepan Wesoły wyznaczył mnie, abym objął polskie duszpasterstwo po śmierci ks. kanonika Jana Gruszki. W tamtym czasie proboszczem parafii św. Szymona był powszechnie znany ks. Patrick “Pady” Tierney, dzięki któremu kościół św. Szymona nie został zamknięty, bo Archidiecezja miała taki zamiar ze względu na istniejący w pobliżu obszerny kościół św. Piotra.

***

Patrzę teraz na zgliszcza spalonego kościółka św. Szymona                                                   

i klękam razem z tymi,     

których tutaj Pan nasz Jezus Chrystus

karmił swoim Słowem i swoim Ciałem.           

To miejsce pozostanie już uświęcone również dlatego,

że tutaj w płomieniach ogromnego ognia

pozostało całkowicie wypalone Przenajświętsze Tabernakulum

przywalone osmolonymi szkockimi kamieniami.                                                    

Dobrze jest teraz przypomnieć sobie św. Augustyna,  

który zapewnia, że Pan Bóg potrafi cudownie wyciągać                                                              

nawet ze zła wiele dobra.       

Te olbrzymie buchające płomienie z wnętrza ginącej świątyni,  

w ciemną noc z 27 na 28 lipca Roku Pańskiego 2021,             

już sprawiły,

że tlący się nikły płomyk wiary w naszych sercach,

osłabiony także wieloma miesiącami przesadzonego lęku,

który nawet urzędowo nakazywał

dystans oddzielający nas od Pana Boga – ożywa.  

Nie jest dobrze, aby pochopnie osądzać,

że wiara w wielu ludziach wygasła.     

Bo to nie jest według Bożego spojrzenia.     

Maleńka iskierka ma w sobie moc rozpalić płomień,               

nawet w gasnącym popiele ludzkich serc,           

które żyją na wyjałowionej ziemi tego świata,

wydawałoby się –  opuszczonej przez Boga.

A tymczasem płomienie palącego się kościółka św. Szymona                                

rozświetliły ciemności,                                                                                                   

w których wielu przyzwyczaiło się chodzić po omacku.        

Widok ten sprawił,      

że przebudziło się ludzkie serce   

uśpione przez tego, który działa w ciemnościach.

Niech będzie błogosławiony wstrząs,                                                                          

który sprawia, że nagle, choć tak różni jesteśmy,    

powracamy do tego co jest najistotniejsze.

Każda zmiana boli,  

bo lubimy się przyzwyczajać – tak jak przyzwyczailiśmy się,                                         

że kościół św. Szymona był już od zawsze na “Partyku”.     

Widać potrzebne było,            

aby Słowo Boga,

wykute na kamieniach wznoszących Boży Dom,  

niewidzialne już dla wielu, stało się na nowo żywe.  

W tych zgliszczach  

pozostała również Matka Bożego Syna,

która jest i naszą Matką                                                            

w obrazie Jasnogórskim – zawsze obecna                                                           

i pod krzyżem i w każdej Eucharystii.                                                                

Czterdzieści dwa lata temu

przywieźliśmy Jej wizerunek z Jasnej Góry,

pobłogosławiony przez Prymasa Tysiąclecia,

kardynała Stefana Wyszyńskiego,                                

którego Kościół za dni 44 będzie nazywał już błogosławionym.

***

Mój pierwszy zapis o kościele św. Szymona z dnia 28 lipca 1975 roku:

Glasgow jest miastem, w którym dzwonów nie słychać,                          

mimo licznych i pięknych wież kościelnych wyciosanych z kamienia.    

Jedne są jak wieże obronne,                                                                       

inne – jak strzały wycelowane prosto w niebo. 

Według tutejszego prawa, jakie pozostało z religijnych wojen,   

katolikom dzwonić nie wolno.  

Nasi bracia, którzy kiedyś odeszli na znak protestu,                             

tworząc z kolei całą mozaikę przeróżnych grup religijnych,                 

budowali swoje własne kościoły.                                                                

Teraz nie wiadomo co z nimi zrobić,      

bo te, które jeszcze nie zostały przemienione na różne biznesy,               

stoją puste ze smutną swoją archaiczną architekturą.

Ludzi zaś pełno w dużych magazynach sklepowych,         

bo na oścież są otwarte i „w piątek i w świątek”.       

W takiej oto scenerii w niedzielny poranek      

na skrzyżowaniu Dumbarton Road i Byres Road                                 

można usłyszeć polską mowę.      

Moi współziomkowie idą do maleńkiego i uroczego kościoła św. Szymona.   

I tak kolejne już pokolenia

w tym miejscu karmią się Jezusowym Słowem

i Jezusowym Ciałem.         

A potem wychodząc, na pewno mają świadomość,                                   

choćby nawet niewielką,      

że nie tylko spotkali, ale przyjęli samego Boga.                                                           

Bo skąd wzięłaby się zwycięska walka,

zupełnie niewidoczna dla ludzkich oczu?  

Statystyki cóż mogą powiedzieć                                                                         

o cierpieniu, o przyjaźni, o miłości, o wierności,                                        

gdzie dokonują się ludzkie wybory,                                                             

gdzie rodzi się prawdziwe życie.

Maleńki kościół św. Szymona jest szczyptą drożdży                               

otoczony z jednej strony młynem, gdzie ziarno ściera się na mąkę,                

a z drugiej – ludzkim życiem, które toczy się,                

jak w każdym wielkim mieście – niczym ciasto w dzieży.

***

OBECNIE W KOŚCIELE ŚW. PIOTRA SPRAWOWANA JEST LITURGIA MSZY ŚWIĘTEJ I SAKRAMENTY W NASZYM OJCZYSTYM JĘZYKU

Niedziela 13/12 Msza św. g. 14:00 kościół św. Piotra (St Peters) Glasgow
46 Hyndland St, Partick, Glasgow G11 5PS

 ***

W KAŻDY PIĄTEK JEST GODZINNA ADORACJA OD GODZ. 18.00

W TYM CZASIE JEST MOŻLIWOŚĆ SPOWIEDZI ŚWIĘTEJ.

***

W KAŻDĄ SOBOTĘ O GODZ. 18.00 JEST MSZA ŚWIĘTA WIGILIJNA Z NIEDZIELI

MOŻLIWOŚĆ SPOWIEDZI ŚWIĘTEJ JEST PRZED MSZĄ ŚWIĘTĄ OD GODZ. 17.00

***

W PIERWSZE SOBOTY MIESIĄCA PO MSZY ŚWIĘTEJ JEST NABOŻEŃSTWO PIĘCIU SOBÓB WYNAGRADZAJĄCYCH ZA ZNIEWAGI I BLUŹNIERSTWA PRZECIKO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY.

***

W DRUGIE SOBOTY MIESIĄCA PO MSZY ŚWIĘTEJ MODLIMY SIĘ KORONKĄ DO SERCA BOLESNEJ MATKI PRZEBITEGO SIEDMIOKROTNIE MIECZEM BOLEŚCI.

***

W TRZECIE SOBOTY MIESIĄCA PO MSZY ŚWIĘTEJ MODLIMY SIĘ NA RÓŻAŃCU O POKÓJ NA ŚWIECIE.

***

W KAŻDĄ NIEDZIELĘ MSZA ŚWIĘTA JEST O GODZ. 14.00

PRZED MSZĄ ŚWIĘTĄ JEST ADORACJA I MOŻLIWOŚĆ SPOWIEDZI ŚWIĘTEJ OD GODZ. 13.30

***

kaplica-izba Jezusa Miłosiernego

4 Park Grove Terrace, Glasgow G3 7SD

This image has an empty alt attribute; its file name is image-2-e1673870873179-1024x683.png

***

W KAŻDY PIERWSZY CZWARTEK MIESIĄCA JEST MSZA ŚWIĘTA O GODZ. 19.00

PO MSZY ŚWIĘTEJ – GODZINNA ADORACJA

***

W KAŻDĄ DRUGĄ SOBOTĘ MIESIĄCA JEST SPOTKANIE BIBLIJNE NA TEMAT: W KOBIETY W PIŚMIE ŚWIĘTYM O GODZ. 10.00

***

W CZWARTYM TYGODNIU KAŻDEGO MIESIĄCA – Z PIĄTKU NA SOBOTĘ – JEST CAŁONOCNA ADORACJA PRZED NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM DLA KOBIET W KAPLICY SIÓSTR BENEDYKTYNEK W LARGS.

POCZĄTEK ADORACJI ROZPOCZYNA SIĘ MODLITWĄ RÓŻAŃCOWĄ O GODZ. 21.00. NA ZAKOŃCZENIE ADORACJI ŚPIEWANE SĄ GODZINKI KU CZCI NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY I O BRZASKU SOBOTNIEGO DNIA.

Benedictine Monastery, 5 Mackerston Place, Largs, Scotland

***

Uroczystości i święta w Kościele Katolickim

fot. Karol Porwich/Tygodnik Niedziela

***

W Liturgii Kościoła Katolickiego oprócz niedziel, w których wierni są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy świętej i świętowania Dnia Pańskiego (również poprzez nie wykonywanie prac niekoniecznych), są także dni świąteczne, w których wierni są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy świętej. Kodeks Prawa Kanonicznego podaje listę tzw. świąt nakazanych, w których wierni są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy świętej i uroczystości, w których wierni nie są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy świętej. Kościół jedynie zachęca do udziału w liturgii również w te dni.

Święta nakazane w 2026 roku:

1 stycznia (czwartek) – Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki

6 stycznia (wtorek) – Trzech Króli, czyli uroczystość Objawienia Pańskiego

5 kwietnia (niedziela) – Wielkanoc

14 maja (czwartek) – Wniebowstąpienie Pańskie

24 maja (niedziela) – Niedziela Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki)

4 czerwca (czwartek) – Boże Ciało, czyli uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

15 sierpnia (sobota) – Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

1 listopada (niedziela) – Uroczystość Wszystkich Świętych

25 grudnia (piątek) – Uroczystość Narodzenia Pańskiego

Pozostałe ważne dni w 2026 roku:

Oprócz wymienionych powyżej świąt nakazanych obchodzone są również święta o głębokiej tradycji. W te święta wierni nie są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy świętej oraz powstrzymywania się od prac niekoniecznych.

2 lutego (poniedziałek) – Święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Boskiej Gromnicznej)

18 marca (środa) – Środa Popielcowa

25 marca (środa) – Zwiastowanie Pańskie

2-4 kwietnia (czwartek-sobota) – Triduum Paschalne ( Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, w którym nie odprawia się Mszy św.)

6 kwietnia (poniedziałek) – Poniedziałek Wielkanocny

2 maja (sobota) – Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski (wyjątkowo w tym roku ze względu, że 3 maja przypada V Niedziela Wielkanocna).

25 maja (poniedziałek) – Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła

29 czerwca (poniedziałek) – Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

26 grudnia (sobota) – Święto świętego Szczepana, pierwszego męczennika

Adwent rozpocznie się 29 listopada.

***

Msza św. w sobotę wieczorem zamiast niedzielnej?

Czy Msza św. w sobotę wieczorem liczy się już jako niedzielna? Tak. Ale czy zawsze? Czy są wyjątki?

Msza święta w sobotę wieczorem liczy się jako niedzielna. Stwierdza to kan. 1248 § 1 prawa kanonicznego, że właśnie taka Msza św. dzień wcześniej wieczorem już zalicza się do świętowania niedzieli. Nie jest to wariant “awaryjny”. Możesz normalnie przyjść na Mszę świętą w sobotę wieczorem i jest to zawsze traktowane jak normalne uczestnictwo w niedzielnej Mszy świętej.

Czy od tej zasady są wyjątki? Czy idąc tą logiką Msza św. w niedzielę wieczorem liczy się jako poniedziałkowa? Co z nabożeństwem pierwszych sobót – jeśli pójdę na Mszę św. wieczorem w sobotę, nie liczy się ona do tego nabożeństwa?

Współautor książki “Jutro Niedziela”, ks. Przemysław Śliwiński wyjaśnia te wątpliwości:

1. Czym jest formularz Mszy świętej?

Najkrócej: formularz to zbiór tekstów używanych w danej Mszy św.

Chodzi o zestaw modlitw i antyfon przypisanych do konkretnego dnia, święta albo uroczystości w Mszale rzymskim: przede wszystkim kolekta (modlitwa dnia), modlitwa nad darami i modlitwa po Komunii św., czasami własne prefacje, a także antyfony na wejście i Komunię, nierzadko nawet Czytania i Ewangelię. To one zmieniają się z dnia na dzień i sprawiają, że raz modlimy się np. o „pogłębienie wiary”, innym razem „za zmarłych”, jeszcze innym „o jedność chrześcijan”.

Formularz to więc to, co “zmienne” podczas Mszy św, dobrane według kalendarza liturgicznego lub okazji (ślub, chrzest, Msza za zmarłych itd.), podczas gdy modlitwa eucharystyczna czy stałe obrzędy Mszy św. (Ojcze nasz, Baranku Boży itp.) pozostają zasadniczo te same.

2. Czym się różni Msza św. niedzielna od Eucharystii w sobotę czy w inne dni tygodnia?

“Pamiętaj, aby dzień święty święcić” – III przykazanie Dekalogu od czasów Jezusa dotyczy każdej niedzieli. Niedziela jest w Kościele pamiątką Zmartwychwstania dniem świętym, a więc i dniem nakazanym: obowiązuje udział we Mszy św. (albo w samą niedzielę, albo w sobotni wieczór – o tym zaraz). Używa się formularza niedzielnego; Czytania biorą się z 3-letniego cyklu (A/B/C), zwykle są trzy Czytania + Psalm. Zasadniczo w niedzielę śpiewa się hymn Chwała na wysokości Bogu i Wyznanie wiary.

Msza św. w tygodniu (dni powszednie): Nie ma obowiązku uczestnictwa (poza jasno wskazanymi uroczystościami albo świętami nakazanymi wypadającymi w tygodniu). Stosuje się formularz dnia powszedniego albo wspomnienia, zazwyczaj są dwa Czytania (1. Czytanie + Psalm + Ewangelia). Z rzadka śpiewa się Chwała, jeszcze rzadziej odmawia Credo; Msza św. jest zwykle krótsza.

3. Sobotnia Msza św. wieczorna „liczy się” jako niedzielna. Czy są wyjątki? Jak poznać, jaka Msza św. jest odprawiana?

Co mówi prawo? Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 1248 §1) stwierdza, że nakazowi uczestnictwa we Mszy świętej w niedzielę i święta nakazane czyni zadość ten, kto bierze w niej udział albo w sam dzień świąteczny, albo „wieczorem dnia poprzedzającego”.

Dla spełnienia obowiązku nie jest decydujące, jaki jest formularz (czy ślubny, pogrzebowy), ale że jest to pełna Msza św. w obrządku katolickim odprawiana w sobotni wieczór. W praktyce przyjmujemy, że „wieczór” zaczyna się mniej więcej od godz. 16.00. W wielu parafiach sobotnia Msza św. odprawiana jest według formularza niedzielnego, “z niedzieli”, z Czytaniami i homilią na niedzielę.

Cała zasada bierze się stąd, że w tradycji żydowskiej dzień rozpoczynał się o zachodzie słońca poprzedniego dnia, my liczymy nowy dzień “od północy”. Te dwa sposoby liczenia dnia będą nam się jeszcze przeplatać.

4. Czy sobotnia Msza św. podczas wesela, chrztu, urodzin itd. zwalnia z uczestnictwa w niedzielę?

Jeśli spełnione są dwa warunki, to tak: To jest pełna Msza święta (nie tylko sam sakrament małżeństwa bez Eucharystii) oraz – jest sprawowana w sobotę wieczorem, czyli w czasie, który Kościół traktuje jako „wieczór dnia poprzedzającego” niedzielę (zwykle od ok. 16.00 wzwyż).

Wtedy nieważne, czy formularz jest ślubny, chrzcielny, jubileuszowy, „z dnia” czy niedzielny. Z punktu widzenia prawa kanonicznego uczestnictwo w takiej Mszy św. wypełnia obowiązek niedzielny.

Warto jednak dodać apel o świętowaniu samej niedzieli. Nawet jeśli obowiązek jest spełniony, dobrze jest zadbać także o przeżycie samej niedzieli jako „dnia Pańskiego”: modlitwa, odpoczynek, Słowo Boże, czas z rodziną.

5. Dlaczego w ciągu jednego dnia mogą być różne formularze Mszy świętej?

Bo Kościół łączy kalendarz liturgiczny z konkretnymi potrzebami duszpasterskimi.

Kilka przykładów:

W sobotni poranek pierwsza Msza św. może być z dnia. W sobotnie przedpołudnie może to być już Msza pogrzebowa (obowiązuje wtedy formularz za zmarłych), po południu Msza ślubna (znowu z własnym formularzem i czytaniami), zaś wieczorem Msza św. z formularza niedzielnego. A jeszcze po ostatniej Mszy św. uroczystość w parafii – przyjazd biskupa i bierzmowanie młodzieży. Każda z tych Mszy św. będzie miała inny formularz.

Drugi przykład: w pewne wielkie uroczystości są specjalne Msze św. wigilijne, których formularz bierze się już wieczorem dnia poprzedniego. W takich sytuacjach obie Msze św. – ta “w ciągu dnia” i wieczorna – też będą miały inny formularz.

6. Skoro w sobotę wieczorem jest formularz niedzielny, to czy w niedzielę wieczorem Msza św. jest poniedziałkowa?

Oczywiście że nie. Będzie to Msza św. niedzielna. Skąd różnica?

Tylko niektóre dni, a dokładnie niedziele i uroczystości, zaczynają się liturgicznie w przeddzień wieczorem. Są to tzw. wigilie. Doskonałym przykładem jest wigilia Bożego Narodzenia 24 grudnia, która rozpoczyna świętowanie Bożego Narodzenia (25 grudnia).

Poniedziałek takim dniem nie jest – chyba że wypadłaby wtedy jakaś uroczystość – dlatego w niedzielę wieczorem Msza św. jest niedzielna.

Gdy zaś w poniedziałek przypadłaby uroczystość, kalendarz liturgiczny na podstawie tabeli pierwszeństwa obchodów liturgicznych decyduje, co jest ważniejsze – II nieszpory niedzielne, czy I nieszpory z danej uroczystości.

7. Czy idąc tą logiką – w czwartek wieczorem obowiązuje post od mięsa

Wstrzemięźliwość od mięsa obowiązuje w Kościele łacińskim we wszystkie piątki roku, chyba że w dany piątek przypada uroczystość. Prawo mówi o „piątku” jako dniu od północy do północy (kan. 202 § 1). To nie jest logika dnia, którego początek liczy się w wieczór wcześniej.

Dlatego w czwartek wieczorem nie obowiązuje jeszcze piątkowy post. Natomiast jeśli sam piątek jest uroczystością, bo przypada wtedy np. uroczystość NMP Królowej Polski, to wtedy liturgicznie obchód rozpoczyna się w czwartek wieczorem, ale… w takim przypadku w piątek jako uroczystość nie obowiązuje przecież w ogóle wstrzemięźliwość od mięsa…

8. Czy Msza św. w pierwszy piątek wieczorem to jest już w sobotę?

Zgodnie z tą samą logiką wyjaśnioną powyżej – nie.
Pierwsze piątki dotyczą piątku jako dnia kalendarzowego (od północy do północy), podobnie jak pierwsze soboty.

Liturgicznie i kanonicznie dzień powszedni (np. piątek, sobota) nie ma wigilii „pierwszych nieszporów” dnia następnego, jak niedziela czy uroczystości. Więc piątek wieczór jest nadal piątkiem.

9. Pierwsze soboty a Msza św. w sobotę wieczorem: co się liczy?

Warunki nabożeństwa pierwszych sobót (fatimskiego) obejmują m.in.: spowiedź (w pierwszą sobotę lub wcześniej). Przyjęcie Komunii świętej w pierwszą sobotę miesiąca w intencji wynagradzającej. Różaniec i .15-minutowa medytacja. Pytanie dotyczy o Komunię św. przyjmowaną podczas sobotniej Mszy św. wieczornej, czyli “niedzielnej”. Czy Komunia św. na sobotniej Mszy św. wieczornej „niedzielnej” liczy się jako pierwsza sobota?

Tak. Dla tego nabożeństwa liczy się data kalendarzowa: pierwsza sobota miesiąca, a nie formularz Mszy św. Sobota wieczorem (nawet z formularzem niedzielnym) jest wciąż sobotą w sensie kalendarzowym, więc Komunia św. przyjęta tego dnia może być Komunią wynagradzającą pierwszosobotnią.

10. Jeśli pójdę na Mszę św. w sobotę rano i wieczorem – to dwa razy w sobotę czy raz w sobotę i raz w niedzielę (chodzi o Komunię św.)?

Tu trzeba rozdzielić Komunię św. od obowiązku niedzielnego.

1. Obowiązek niedzielny to udział we Mszy św. w sobotę wieczorem (po ok. 16.00). Msza św. poranna w sobotę takiego skutku nie ma.

2. Komunia święta: ile razy można przyjąć? Prawo mówi jasno: Kan. 917: „Kto przyjął już Najświętszą Eucharystię, może ją ponownie tego samego dnia przyjąć jedynie podczas sprawowania Eucharystii, w której uczestniczy”. A kan. 202 §1 precyzuje, że „dzień” w prawie kanonicznym to 24 godziny od północy do północy.

W praktyce oznacza to, że w sobotę możesz dwa razy przyjąć Komunię św.: np. rano i wieczorem. To nadal jeden dzień kanoniczny. Wieczorna Msza św. sobotnia jednocześnie spełnia obowiązek niedzielny, ale wciąż jest to druga Komunia św. tego samego dnia.
W niedzielę (następny dzień kalendarzowy) możesz znów przyjąć Komunię św. – znowu maksymalnie dwa razy (np. rano i wieczorem), jeśli uczestniczysz w całych Mszach św. Czyli: Komunia św. liczona jest „na dzień kalendarzowy”, a nie „na formularz niedzielny/powszedni”.

opracowanie według strony:Stacja7.pl

***