Month: March 2018

  • Pierwsze Piątki Miesiąca

    12 obietnic Jezusa dla każdego, kto kultywuje tradycję pierwszych piątków miesiąca

    Pewnie każdy słyszał o tradycji pierwszych piątków miesiąca, ale mało kto wie, skąd de facto się wzięły. Przytaczamy najważniejsze fakty.

    Pierwszy piątek miesiąca – już sam fakt jego wyodrębnienia zwraca naszą uwagę, że jest to dzień szczególny. Wydaję mi się jednak, że wiedza, jaką posiadamy na temat jego wyjątkowości jest nikła, a czasem niekiedy żadna bądź mijająca się z rzeczywistym celem celebracji tego dnia. A skoro nie jesteśmy w pełni świadomi, dlaczego bierzemy udział w pierwszopiątkowej Eucharystii i co zapoczątkowało ten zwyczaj, nie wypełniamy całkowicie poleceń Jezusa.

    Tradycja pierwszego piątku jest o tyle ważna, że nie została ona ustanowiona po prostu przez władze Kościelne, ale została nam dana przez samego Chrystusa. Miało to miejsce podczas objawień, jakich doświadczyła francuska zakonnica, święta Małgorzata Maria Alacoque, podczas adoracji Świętego Sakramentu w klasztornej kaplicy. W czasie tych kilku spotkań Jezus odsłonił przed młodą kobietą swoje gorejące miłością serce i za jej pośrednictwem przekazał tę miłość wszystkim ludziom, gdyż, jak sam zaznaczył, nie mógł dłużej powstrzymać w sobie jej płomieni. Jak wspominała zakonnica, jego okaleczone serce otoczone było wówczas koroną cierniową zwieńczoną krzyżem, a z rany bił blask. Zlecił świętej, aby szerzyła wśród swych sióstr i braci wiarę w Niego oraz ogrom łask i miłosierdzia płynących dla nich z Jego serca, niezbędnych do Odkupienia, zaznaczając, że to dla ludzi jedyny ratunek.

    Objawienia miały ponadto charakter osobistego wyznania, podczas nich Chrystus powiedział Małgorzacie, że każdego dnia znosi udręki spowodowane niewdzięcznością ludzi, która jest cięższa do zniesienia, niż wszystkie cierpienia jakich doświadczył podczas życia na ziemi. Polecił jej, aby przynajmniej ona zadośćuczyniła mu za grzechy wszystkich ludzi, które tak ciężko mu znieść. Właśnie wtedy nakazał jej przystępować do Komunii Świętej najczęściej, jak będzie mogła, szczególnie w każdy pierwszy piątek miesiąca, a w każdą noc poprzedzającą ten dzień uczestniczyła przez godzinę w szczególnej adoracji. Objawienia te zapoczątkowały również tradycję dziewięciu pierwszych piątków, w których pełne uczestnictwo otwiera nam drogę do łaski pokuty i zbawienia.

    Ostatnim nakazem Chrystusa było ustanowienie nabożeństwa ku czci Jego Serca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, ze szczególnym uwzględnieniem przystępowania w tym dniu do Komunii Świętej. Udział w tej Eucharystii jest formą zadośćuczynienia za wszelkie obrazy, jakich Jezus od nas doznaje.

    To krótkie przypomnienie historii Jezusowych Objawień pozwala nam zrozumieć istotę pierwszych piątków miesiąca, ich wyjątkowości oraz niezwykłej wagi. Uczestnictwo w nich jest formą pokuty, dzięki nim możemy odkupić swoje winy, zadośćuczynić Jezusowi oraz dostąpić łaski zbawienia.

    Niestety, znaczenie tego dnia bywa często wypaczone, nie skupiamy się w nim głównie na Eucharystii, ale kładziemy nacisk zwłaszcza na pierwszopiątkową spowiedź. Takie przesunięcie punktu ważności może wynikać bezpośrednio z myślenia o konieczności czystości serca podczas przyjmowania ciała Chrystusa pod postacią chleba. Abyśmy mogli uczynić to godnie, potrzebny jest nam sakrament pojednania. Problem w tym, że zdarza się, iż pierwszy piątek tylko na nim kończymy, a idea, jaka temu dniu przyświeca, oparta jest jednak na przystąpieniu do Komunii Świętej. To właśnie pełny udział w Mszy Świętej pozwala nam na dostąpienie łask, jakich udziela nam Chrystus. Dzięki spowiedzi świętej przybliżamy się do Boga, ale to właśnie Eucharystia tę więź umacnia.

    Musimy umieć spojrzeć na celebrowanie pierwszych piątków miesiąca jak na wyjątkowy dar, jaki otrzymaliśmy od samego Jezusa. Mimo cierpień, jakich od nas doświadcza, dalej darzy nas bezgraniczną miłością. Gest, jaki w naszą stronę wykonuje Chrystus, jest niezwykłym aktem miłosierdzia, dowodem prawdziwej, nieskończonej miłości. Nie rezygnuje z nas, nie wątpi, ale zaprasza do siebie, daje szansę na poprawę. Zauważmy, że to On sam wyciąga do nas rękę, choć to przecież my zawiniliśmy, odsłania przed nami zranione serce i nawołuje do poprawy, pierwszy dąży do pojednania, bo pragnie dla nas naszego zbawienia.

    Oprócz obietnicy łaski zbawienia, gdy spełnimy polecenia Jezusa, złożył jeszcze przyrzeczenia, które rozproszone w zapiskach świętej Małgorzaty Marii, zostały zebrane i do dziś istnieją w formie tzw. 12 obietnic Jezusa:

    Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
    Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
    Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
    Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
    Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
    Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
    Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
    Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
    Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
    Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
    Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
    Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.
    Nie bójmy się zawierzyć Jezusowi tak, jak uczyniła to święta Małgorzata Maria i podążajmy za jej słowami: “We wszystkim co czynisz łącz się z Najświętszym Sercem naszego Pana Jezusa Chrystusa – na początku, by wykazać się chęcią służenia Mu, na końcu dla zadośćuczynienia.”

    Magdalena Syrda  studentka filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego

  • Modlitwa Jana Pawła II o pokój na świecie

    Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.

    Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości. Niech już nie będzie więcej wojny – złej przygody, z której nie ma odwrotu, niech już nie będzie więcej wojny – kłębowiska walki i przemocy. Spraw, niech ustanie wojna (…), która zagraża Twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu.

    Z Maryją, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów. Zniszcz logikę odwetów i zemsty, a poddaj przez Ducha Świętego nowe rozwiązania wielkoduszne i szlachetne, w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu – bardziej owocne niż gwałtowne działania wojenne.

  • SPOWIEDŹ – przygotowanie, rachunek sumienia

    Przygotowanie do spowiedzi – RACHUNEK SUMIENIA

    Modlitwa przed spowiedzią:

    Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mojego życia.

    Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.

    Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.

    Pozwól mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.

    Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.

    Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.

    Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.

    Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.

    Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

    Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?

    Czy odprawiłem zadaną pokutę?

    Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?

    Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

    Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na

    następujące pytania:

     

    PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

    Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

    Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?

    Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?

    Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?

    Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?

    Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?

    Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?

    Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?

    Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?

    Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?

    Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?

    Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?

    Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?

    Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?

    Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez

    wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?

    Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,

    oglądam katolickie programy telewizyjne?

    Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

    DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

    Miłuj bliźniego jak siebie samego.

    Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).

    Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

    Czy szanuję rodziców?

    Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?

    Czy się za nich modlę?

    Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?

    Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?

    Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?

    Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?

    Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?

    Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?

    Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?

    Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?

    Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?

    Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?

    Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?

    Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?

    Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?

    Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?

    Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?

    Czy unikam złego towarzystwa?

    Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?

    Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?

    Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?

    Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?

    Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?

    Czy nie zdradziłem współmałżonka?

    Czy szanowałem poczęte życie?

    Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?

    Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie

    nie niszczyłem?

    Czy nie dałem się skusić łapówką?

    Czy oddałem długi, pożyczki?

    Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?

    Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?

    Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?

    Czy pomagam w codziennych pracach domowych?

    Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?

    Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?

    Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?

    Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?

    Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?

    Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?

    Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?

    Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?

    Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?

    Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?

    Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?

    Czy dotrzymuję obietnic?

    Czy miałem odwagę bronienia prawdy?

    Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?

    Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?

    Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?

    Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?

    Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?

    Jaka jest moja wada główna?

    AKT ŻALU

    Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.

    Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.

    Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

    SPOWIEDŹ

    Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

    Ostatni raz byłem u spowiedzi…

    Nałożona pokutę odprawiłem.

    Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:

    Po wymienieniu grzechów mówimy:

    Więcej grzechów nie pamiętam.

    Za wszystkie serdecznie żałuję.

    Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.

    Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:

    Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu… lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

    Modlitwa papieża Klemensa XI

    Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,

    Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,

    Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.

    Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.

    Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.

    Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią

    Chroń swoją potęgą. Ofiaruję Ci moje myśli,

    aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,

    aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,

    aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.

    Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.

    Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,

    pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.

    Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,

    szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,

    co sprowadza na świat zło.

    Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,

    skąpstwo – jałmużną,

    gniewliwość – łagodnością,

    a lenistwo – pracowitością.

    Spraw, bym był skupiony w modlitwie,

    wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,

    wytrwały w podejmowanych działaniach.

    Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,

    jak wielkie to, co Boskie.

    Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.

    Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.